poniedziałek, 1 stycznia 2018

Adios 2017, hola 2018

2017 to najważniejszy rok w moim życiu. Urodziłam Syna. Sama to wychowuje Ale jakoś to idzie. Dajemy radę, bo kto jak nie my?! To były cudne 9 miesiecy jego życia, chociaż nie raz dał popalić. Rok temu pamiętam jak siedziałam z brzuszkiem i mnie kopał. Teraz śpi w łóżeczku. Gdyby nie zdjęcia nie uwierzylabym w to co się wydarzyło. Mnóstwo zdjęć już posegregowanych w laptopie, telefonie. Kilka wydrukowalam do albumu.

PLANY BLOGOWE.
Coś się kończy coś się zaczyna. Nowy Rok nastał. Nowe wyzwania. Powrót do pracy. Mały albo z kimś zostanie albo żłobek. Ślub siostry. Jej i moje problemy ze zdrowiem. Roczek Małego. Przyznaję blog to ostatnie miejsce na które mam czas i zaglądam. I poczta. Używam jednej poczty A wiadomosci się mnożą. Trochę moja wina. Reklamy usuwam od razu. Ale newslettery mnie dobiły. Plan na bloga? Zostaje jak jest. Będę wrzucala tu posty projekt D.O.M.. Pocztę powoli ogarnę. Też tu wrzuce:) Tylko kiedy? Nic nie deklaruje.

PLANY BUDŻETOWE
Nazwijmy to plany budżetowe. Teraz zaopatruje siebie i dziecko w ciuchy. Oczywiście jak coś upoluje na wyprzedaży.  Jak nie usiłuje to trudno. Nic na siłę. Kupię później. Ale muszę trochę tez później odłożyć  na auto. Roczek i ślub siostry. Już częściowo mam Ale im więcej doloze tym lepiej.


Takie są plany na 2018 i krótkie podsumowanie 2017. Jedyne czego pragnę to zdrowie i szczęście mojego dziecka. Nic innego się nie liczy. Ani figura ani nauka języków obcych, ani M i praca.

czwartek, 16 listopada 2017

Coś ważnego...

Po urodzeniu się Syna coś się zmieniło. Oprócz nowych uczuć, nowych codziennych rzeczy i sytuacji jest pełno nowych wyzwań. Opieka to jedno. Ale krążymy między domem moich rodziców a dziadków. Jak to przy dziecku pełno rzeczy. Potrzebnych i tych które lepiej mieć niż nie, np. dodatkowe ubrania, witaminy, butelka, ewentualny słoiczek obiadek/deser, aspirator. To zestaw na dłuższy wyjazd. Plus moje rzeczy. Plus jak wracam od dziadków to jeszcze torebka od babci. Plus zakupy. Jest tego ogrom.


Kiedyś było podobne, lecz z kosmetykami. Nie było dziecka. Zawsze się chciało wiele zrobić. Naraz. Teraz też, chociaż czasami odpuszczam sobie. Jutro planuje zrobić szkolenie do pracy. Bo na urlopie macierzyńskim planuje zrobić w tym kierunku ile się da. Do powrotu do pracy zostało ok. pół roku. Zleci jak z bicza strzelił. Jak dotąd na platformie mam 31 szkoleń. Będzie super jak zrobie 75% a najlepiej wszystkie :D Taki mam plan :P


Projekt DENKO był super sprawą. Nie mam czasu ani miejsca na trzymanie pustych opakowań. Ale znalazłam projekt D.O.M. czyli domowa organizacja minimalistyczna. I podejmuje to wyzwanie :D

PO CO?
Po to by za każdym razem nie przewozić połowy rzeczy dziecka. Ani swoich. Po to by to usprawnić. Po to by nie zapominać o rzeczach ważnych.

Co będę porządkować?
  • rzeczy Syna - część u dziadków można powiedzieć, że zrobiona. Dziś jestem u rodziców. Więc zrobię to jutro.
  • rzeczy za małe - pochować w pudełko i na strych
  • notatki, kalendarze
  • zdjęcia na telefonie, laptopie i albumie
  • zrobić liste MUST HAVE co  musze zabrać jak będę wracała do dziadków. A wcale nie łato pamiętać o wszystkim
  • zrobić liste co będę musiała kupić na rozmiar 80. Zaczynają się pytać co kupić na święta
  • kosmetyki
  • pamiątki.



Cały projekt, pomysł plan znajdziecie na http://designyourlife.pl/organizacja/projekt-dom-domowa-organizacja-minimalistyczna/

niedziela, 23 lipca 2017

Wracamy do blogowania :D

Przemyślałam co chciałabym zrobić na blogu i jak to ma wyglądać. Tutaj będą pojawiać się posty takie jak były: bardzo aktualne, wróce też do jednego postu, który miałam napisać, ale mi nie wyszło. Mianowicie: wakacje na Korfu. Skopelos cieszy się sporym powodzeniem. Będą przeczytane książki, niestety jest ich mniej niż kiedyś. Nie wszystkie przeczytane tu opisywałam. Oczywiście hity i buble kosmetyczne. Nie mam gdzie trzymać pustych opakowań by robić projekt DENKO. Pojawi się też aktualizacja wydatków. Z tym, ze dopiero za miesiąc. Teraz czeka mnie chrzest kuzyna (w trakcie odkładania), lekarz, odkładam na mieszkanie (zaczęłam), dla Młodego (od początku ciązy i chyba nie widać końca :P) oraz slub siostry, który jest w przyszłym roku :D. Jak to pogodzić na macierzyńskim? Przy jednej pensji, tfu zasiłku macierzyńskim tfu najniższej krajowej prawie. W Polsce TAK ZWANEJ PRO RODZINNEJ   psia krew.


Ok, a jak będzie można przejść do mojego drugiego bloga - macierzyńskiego?
Poniżej link. Tu będę wpadała w poniedziałki, zaczynamy już jutro :)


dwuosobowarodzinka.blog.pl